sobota, 30 maja 2015

Higiena pracy i świadomość indywidualna



Kochani,dziś parę zdań na temat higieny,która jest dla mnie podstawa by na kimś cokolwiek móc aplikować
Mam nadzieje,ze będzie to krótki post.
Spotykając się ze zjawiskiem zdziwienia -postanowiłam  Wam napisać, dlaczego taki wybór aplikacji.


Jakkolwiek by na to nie spojrzeć rynek kosmetyczny jest ogromny, możemy nie tylko przebierać w markach drogeryjnych,ale również profesjonalnych. Poza tym możemy sobie ułatwiać prace poprzez świadome wybory.
Oczywiście nie musicie się ze mną absolutnie zgadzać każdy może mieć własne zdanie-teorie.
W związku z tym,ze ja nie jestem "wszyscy”- bo inni tak robią i nic się złego nie wydarzyło do tej pory , to co mi szkodzi zachowywać się jak oni .
Otóż nie- co robi się ze swoja twarzą i co na nią nakłada, to indywidualna sprawa . Ale świadome narażanie czyjejś twarzy na choroby, czy problemy- poprzez nieprzestrzeganie kilku podstawowych rzeczy....tj.używanie w ciągu dnia tego samego pędzla wielokrotnie na rożnych twarzach ( “spsikanie” pędzla płynem-to nie jest ani porządna dezynfekcja/ani sterylność-bo co można usunąć w 1-3 min ).
 Zawsze trzeba mieć wystarczająca ilość pędzli by nie uraczyć kogokolwiek pędzlami,które już były użyte chwile wcześniej :)
Kolejna rzecz która kiedyś mnie zastanawiała- jak można aplikować puder, cienie, szminki , tusze, eyelinery,korektory, podkłady w kremie itd. bezpośrednio z opakowania- na dodatek wielokrotnie powtarzać czynność (przecież kosmetyk taki który po serii kontaktów skóra-produkt tak naprawdę nadaje się do laboratorium ,a nie do pracy  ) Po to w końcu wymyślono tzw. mixing palety by je używać i zapewnić maksymalnie bezpieczna aplikacje.

Następne bardzo komiczny wręcz przykład- “darowanemu koniowi nie zagląda się w zęby”! Bzdura ! Używając czegokolwiek trzeba być świadomym co się ma, skąd i co aplikuje! 
Wybaczcie bardzo,ale takich tłumaczeń jw. nie rozumiem. Jak dla mnie jednoznaczne jest ze osoba neguje takim stwierdzeniem swoje kwalifikacje, a także doświadczenie,albo co chyba gorsze -świadomie kupuje produkty z oczywistym groźnym stężeniem substancji w kosmetykach... ryzykuje zdrowie innej osoby a tzn. ze nie traktuje ludzi poważnie.... Parodią byłoby aby osoba z kilkuletnim stażem... w ten sposób postępowała,czy używała kosmetyków z metka allexpress itp.....
 Polecam Wam artykuł w jakich często warunkach są produkowane kosmetyki w podziemiach ......KLIK

zdj.dailymail



Kolejna rzeczą  nie kompetentną byłoby "skupywać" używane kosmetyki do pracy na twarzach innych osób , bądź ze źródeł nie pewnych.
Na rynku kosmetycznym jest taki ogrom marek w rożnych cenach i jakości , ze co najmniej bezmyślne wydaje się ,by do pracy na kimś używać po kimś kosmetyków!
 Zaczynając “przygodę” z makijażem- nie trzeba mieć nie wiadomo czego,bo czy to X za 1£, czy Y za 30£- nie ma znaczenia,ważne by produkt był tym czym ma być , a nie "bajka" dla  naiwnych..... Wychodzę z założenia-ze takie osoby nie posiadają zapewne “ubezpieczenia klienta”- bo przecież oczywiste jest ,ze nikt nie weźmie odpowiedzialności za to ze pracuje się na kosmetykach z niewiadomego źródła.
Podkreślmy ...Tobie może nic nie być, Jej tez i Jej tez,ale kiedyś może dojść do sytuacji,że zamiast w ważnym dla siebie dniu cieszyć się ze święta,czy imprezy- będziesz musiała leczy zapalenie spojówek,opryszczkę, czy wielomiesięczne zapalenie skory z zakażenia gronkowcem.....
I kto za to wtedy konsekwencje ponosi ?!


Cofnę się na chwile jeszcze  z aktualna świadomością do momentu gdzie zaczynałam z makijażem i na “warsztatach “ w UK pani dala nam do dyspozycji wszystko łącznie z tuszami, pudrami czy pędzlami ( każdy mógł “maczać” się w tych samych produktach,nakładał na twarz,oczy).
 Nie było mowy o jakichkolwiek aplikatorach- dlaczego? Nie wiem.
Akurat gdzieś tam miałam swoja wizje,wiec miałam swoje kosmetyki i pędzle (tj.  i  inne dziewczyny),ale bardziej chodzi mi o sytuacje “obmacane” kosmetyki przez bodajże 12 osób- później jak gdyby nigdy nic trafiające do kufra... I patrząc na tamten obraz “zjawiska normalnego”,oraz na parę innych sytuacji – nie wyobrażam sobie bym mogla tak traktować kosmetyki i co za tym idzie inne osoby. Kto chciałby być potraktowany np. pudrem,który po “lotach” na 12 osobach zawiera nie tylko sebum z twarzy “12 doskonałych”,ale staje się idealnym skupiskiem do rozwoju wirusów i grzybów.
"Zeskrobanie"  sobie wierzchniej warstwy i psikniecie sprayem dezynfekującym to nie jest metoda dla mnie. Dla kogoś taka metoda może być satysfakcjonująca- dla mnie natomiast nie jest. Tak samo dla jednych wielokrotne użycie tych samych pędzli tego samego dnia jest higieniczne-dla mnie natomiast nie .
Nigdy nie używam tych samych pędzli tego samego dnia na kilku osobach- każdy pędzel musi przejść odpowiednia drogę  by móc uznać go za maksymalnie bezpieczny do ponownego użytku. 

Kochani po to stworzono jednorazowe akcesoria,czy sprzęty które można dezynfekować by z nich korzystać w mądry sposób.To jakie opcjonalne zabezpieczenie wybiera się ( czyt. higienę)- zależy od Nas samych,a nie od tego “bo tak wszyscy robią” .
 Nie nie wszyscy tak robią-wiedze przekazaną nam w szkołach.... i to co z niej możemy "wynieść" przydatnego powinno być kierunkową wiedza....o takich rzeczach,higienie czy zabezpieczeniach mówi się na zajęciach- jest to stała kwestia.
 Idąc do kosmetyczki dali byście sobie co cokolwiek inwazyjnego zrobić widząc brak higieny w salonie ( nie wiem np.niezdezynfekowane narzędzia, wszędzie kurz, nieład ….) No właśnie.
Każdy we własnych upodobaniach wybiera,to co w danej chwili go satysfakcjonuje, wiec wybrałam
 mixing palety,szpatułki ,czyste zdezynfekowane pędzle-zawsze ,jednorazowe aplikatory, środki do dezynfekcji ,czyste-zdezynfekowane dłonie itd.
I czy to jest zbędny wydatek- moje "widzi mi się"? Czy po prostu świadoma indywidualność,która zyskuje coraz większe grona osób zajmujących się usługami ???
 Każdy może sam sobie na to odpowiedzieć według uznania.

Dla zainteresowanych KLIK


Pozdrawiam :)